27 grudnia 2014

Bagażnik przedni low-rider Crosso - test


Materiał: Aluminium 6061/T6 TIG
Waga: 655 g
Nośność: 15 kg
Średnica rur: 10,2 mm
Wysokość ramki: 30,3 cm
Szerokość ramki (górna krawędź): 25,5cm
Gwarancja: 24 miesiące
Kolor: srebrny (w ofercie także czarny)
Cena: ok. 119 zł
Data zakupu: czerwiec 2014 rok



 






















Bagażnik pozwala na montaż sakw przednich. Idealnie współgra z dedykowanymi do niego sakwami Crosso, ale można na nim zamontować także torby innych producentów. Pasuje do widelców o średnicy goleni od 25 do 50mm, przeznaczony głównie pod hamulce v-brake, ale nie koliduje również z hamulcami tarczowymi.



Montaż low-rider Crosso

 

Montaż bagażnika opiera się o mocowanie na piwotach hamulców v-brake i na goleniach widelca za pomocą obejm. Możliwe jest założenie low-ridera na rowerach bez v-braków, jednak wówczas konstrukcja straci nieco na sztywności, a ładowność bagażnika obniży się - jak podaje producent - z 15kg do 5kg. Jeśli na przednim kole nie ma hamulców "V", ale znajdują się piwoty lub nagwintowane otwory do ich mocowania, montaż przebiega w sposób standardowy. Poniżej instrukcje ze strony Crosso:
  • Montaż z wykorzystaniem piwotów hamulców v-brake:

  •  Montaż na widelcu bez hamulców v-brake:

W komplecie otrzymujemy wszystko, co potrzebne do założenia bagażnika: instrukcję montażu, dwie ramki (oznaczone literami: R (czyli right, tj. na prawą stronę roweru), L (czyli left - na lewą stronę)), śruby, podkładki, łącznik usztywniający (pałąk), trzy rodzaje obejm o średnicach: 30mm, 40,5mm, 50mm (dopasowujemy odpowiednie do rozmiaru widelca w naszym rowerze).




 Wrażenia z użytkowania low-ridera


Po pierwszym zamontowaniu bagażnika i założeniu sakw, nieśmiało przejechałam kilkaset metrów w celu wypróbowania nowego sprzętu. Sama świadomość dodatkowego elementu na przednim kole sprawiała, że prowadziłam rower z odrobiną strachu i zwiększoną ostrożnością. Czułam jak gdybym cofnęła się do czasów dzieciństwa, kiedy to pierwszy raz wsiadłam na rower bez pomocy dorosłej osoby i cieszyłam się z każdym przebytym metrem, że jeszcze się nie przewróciłam. Podobne obawy przed utratą równowagi towarzyszyły mi tym razem przy testowej jeździe z sakwami na bagażniku. Jednak już po przejechaniu niedługiego odcinka, zauważyłam, że moje obawy są bezpodstawne. Uspokoiłam się. Bagażnik trzymał się sztywno, a sakwy stabilnie do niego przylegały.

Pierwszemu poważniejszemu egzaminowi bagażnik został poddany podczas mojego wyprawowego debiutu na trasie Dźwirzyno - Hel. W produkt Crosso zaopatrzyłam się na krótko przed wyjazdem, tym samym nie mając za wiele okazji na jego dogłębniejsze przetestowanie, dlatego też w czasie kręcenia pierwszych kilometrów wciąż jeszcze przepełniona obawami, zwracałam uwagę na jego obecność. Jednak szybko przekonałam się, że jest to produkt wart zaufania. Low-rider umożliwił równomierniej rozłożyć ciężar ekwipunku na rowerze, bez wyłącznego obciążania tylnego koła. Pokonaliśmy razem wyboiste, leśne ścieżki, fragmenty piaszczystego wybrzeża, a nawet przedzieraliśmy się przez bagna. Sakwy nie wypięły się, a bagażnik sztywno trzymał się na rowerze. Bardzo szybko zapomniałam o jego istnieniu, a wręcz dziwnie i niepewnie jechało się po jego zdjęciu wraz z sakwami.
Drobne niedociągnięcie stanowił luzujący się łącznik (pałąk) usztywniający konstrukcję, myślę jednak, że pozostawało to bez większego znaczenia dla funkcjonalności bagażnika. Oprócz tego, poważniejszym mankamentem jaki zauważyłam, to wygięcie poprzecznego fragmentu bagażnika, do którego mocuje się obejmy, przytrzymujące całą konstrukcję na rowerowym widelcu.
 

Nie wiem co mogło być przyczyną takiego stanu rzeczy, zaznaczam, że sakwy nie były przeciążone. A zatem?! Słaby punkt konstrukcyjny w tym miejscu? Felerny egzemplarz? Czy może zbyt mocne dokręcenie śrub moją kobiecą dłonią??! Chyba pytania te pozostaną retorycznymi.

Reasumując, uważam, iż low-rider Crosso jest produktem wartym uwagi i zaufania oraz konkurencyjnym w porównaniu do innych bagażników tej klasy oferowanych na rynku. Jestem zadowolona z jego zakupu oraz użytkowania, dotychczas mnie nie zawiódł i mam nadzieję, że jeszcze długo posłuży podczas wypraw małych i dużych.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz